Czy psy z włosami rzeczywiście mają włosy? Czy sierść psa uczula? W tym artykule rozwiejemy wszelkie wątpliwości.

Wśród miłośników psów pokutuje wiele stereotypów. Niektóre z nich bardzo silnie zakorzenione, a takim jest przekonanie, że istnieją psy, posiadające sierść oraz psy, które mają włosy. Co więcej, różni „znawcy” zamieszczają w sieci artykuły w rodzaju „czym się różnią włosy od sierści”. Postaramy się uporządkować ten temat.

Pies z włosami? Nie. Każdy pies ma sierść…

Oprócz ras genetycznie, całkowicie lub częściowo pozbawionych sierści, wszystkie psy ją mają. To, co jest nazywane „włosami” jest również sierścią, a nosi fachową nazwę włosa okrywowego, który tworzy widoczną szatę psa. Natomiast to, czego nie widzimy z zewnątrz, a dopiero po rozgarnięciu włosa okrywowego – to podszerstek, czyli warstwa włosa, znajdująca się bezpośrednio przy skórze. Włos ten jest gęsty, miękki i pełni u psa rolę termo- i wodoizolacyjną. Stanowi też rodzaj „rusztowania”, na którym układa się włos okrywowy.

Zatem uporządkujmy. Sierść (szata) psa składa się z włosa okrywowego i podszerstka. Są jednak rasy mające jedynie włos okrywowy i pozbawione podszerstka. To właśnie takie psy określane są jako psy z włosami. Takimi rasami są m.in. maltańczyk czy yorkshire terier. Szatę dwuwarstwową czyli klasyczną sierść mają m.in. jamnik długowłosy i szorstkowłosy, siberian husky, border collie, berneński pies pasterski.
rasy psów z włosem to m.in. maltańczyk, yorkshire terier, jamnik krótkowłosy, rhodesian ridgeback

Szatę dwuwarstwową czyli klasyczną sierść mają m.in. jamnik długowłosy i szorstkowłosy, siberian husky, border collie, berneński pies pasterski.

Oznacza to, że pojęcie „pies z włosami” czy „rasy psów z włosami” jest z założenia błędne. Natomiast „psy z włosem” jest pojęciem poprawnym, o ile nazwa „włos” odnosi się do włosa okrywowego. Liczba mnoga „włosy” w przypadku określania szaty psa zupełnie nie ma zastosowania.

Cykl wzrostu włosa

Nie jest prawdą, jakoby włos okrywowy u psa (czyli to, co błędnie nazywane jest „włosami psa”) rósł bez ograniczeń. Każdy włos, niezależnie czy jest to podszerstek, czy włos okrywowy, ma swój cykl rozwojowy. Po osiągnięciu określonej długości, która jest uwarunkowana genetycznie, przestaje rosnąć.

Pierwsza faza cyklu to anagen (faza wzrostu), trwająca najdłużej, podczas której w mieszku włosowym tworzy się nowy włos. Druga to katagen (faza przejściowa wzrostu), kiedy włos wypychany jest do powierzchni skóry. Trzecia faza to telogen (faza spoczynku). Włos zaczyna powoli obumierać i wysuwać się ze skóry, a w mieszku włosowym zaczyna tworzyć się nowy włos. U psów faza ta kumuluje się na ogół dwa razy w roku, jako pozostałe po przodkach zjawisko przystosowania się do zmiany temperatury otoczenia. To właśnie jest linienie.

Czy wszystkie psy linieją?

U psów krótkowłosych, bez podszerstka, lnienie przebiega mniej spektakularnie, za to twarda, ostra sierść wbija się w tapicerkę mebli, w dywany i jest trudna do usunięcia. Natomiast większość psów z podszerstkiem gubi go kępami i wówczas trzeba psa codziennie wyczesywać, aby uniknąć walających się po mieszkaniu kłębów.

Z kolei psy z szorstkim włosem okrywowym nie linieją same, trzeba usuwać im martwy włos. Niektórzy właściciele robią to sami, inni korzystają z usług psiego fryzjera (groomera). Z psów małych takimi rasami są np. jamnik szorstkowłosy, terier szkocki, gryfoniki, ze średnich foksterier szorstkowłosy, bedlington terier, a z większych airedale terier czy irlandzki spaniel wodny. Nie linieją również pudle (są ich cztery wielkości).

Właśnie pudle są dość kłopotliwe pod względem pielęgnacji. Ich sierść musi być strzyżona bez względu na to, czy pies jest wystawiany czy nie. Rośnie ona bowiem naturalnie do dość znacznej długości i szybko ulega skołtunieniu. Podczas gdy psa niewystawianego wystarczy „potraktować” maszynką dwa razy w roku, pies wystawowy wymaga ręki naprawdę dobrego groomera, który nie tylko opanował techniki pielęgnacji, ale także umie wykonać fryzurę przewidzianą wzorcem rasy (a jest ich kilka).

Dodatkowo istnieją wymogi względem prezentacji psa w określonym typie fryzury, w zależności od wieku i klasy wystawowej. Nie trzeba chyba dodawać, że każdorazowe wykonanie fryzury wystawowej sporo kosztuje.

Nieco mniej kłopotów nastręcza pielęgnacja ras szorstkowłosych. Martwy włos usuwa się palcami (nie wolno ciąć maszynką, bo zrobi się miękki), detale modeluje się trymerem i degażówką. Można się tego nauczyć samemu. Psy o długim włosie okrywowym (np. york) trzeba starannie wyczesywać. Wystawowym, w przerwach pomiędzy wystawami, nawija się włos na papiloty, a po zakończeniu kariery wystawowej wielu właścicieli ścina go na krótko. Niewystawowym yorkom można w ogóle włosa nie zapuszczać.

Rasy z szatą dwuwarstwową o twardym (nie szorstkim) włosie okrywowym i wełnistym podszerstku, a takich jest najwięcej, trzeba w okresie linienia codziennie dokładnie szczotkować, a wychodzący kępami podszerstek wyczesywać metalowym grzebieniem. Takie rasy to np. border collie, owczarek niemiecki, chow-chow, szpice.
Rasy krótkowłose, o włosie okrywowym przylegającym, też go gubią. W okresie linienia konieczne jest zdejmowanie sierści za pomocą miękkiej szczotki lub irchy.

Psy dla alergików

Wśród pomieszania pojęć, związanych z sierścią psa, przewija się też wątek alergii. Zjawisko uczulenia na psią sierść jest dość częste, zwłaszcza u dzieci, które na ogół z niego wyrastają. Nie ma jednoznacznych badań na temat ras szczególnie uczulających. Wiadomo jednak, że sama sierść nie jest alergenem.

To nie sierść sama w sobie uczula. Uczulający jest naskórek psa i znajdujące się na nim drobnoustroje, resztki moczu, śliny, złuszczające się komórki, różne zanieczyszczenia, które nasz pies przyniósł na sobie ze spaceru

Dlaczego pies uczula?

Uczulający jest naskórek psa, który zawiera ich około trzydziestu. Na psim naskórku znajdują się drobnoustroje, resztki moczu, śliny, złuszczające się komórki, różne zanieczyszczenia, które nasz pies przyniósł na sobie ze spaceru.

Jeżeli mamy już psa i nagle u kogoś z domowników zostanie stwierdzona alergia, nie dramatyzujmy. Wprawdzie osoba uczulona nie będzie mogła ani spać z psem, ani wykonywać przy nim zabiegów pielęgnacyjnych, ale nie jest to powód do oddawania czworonoga. Trzeba jednak usunąć wszystkie dywany, podłogę często zmywać, a tapicerkę mebli czyścić i często wietrzyć mieszkanie. Oddanie psa do adopcji jest konieczne jedynie w skrajnie ciężkich przypadkach, i to dopiero wówczas, kiedy nie działają środki odczulające.

Natomiast jeżeli alergik chce mieć psa, powinien skonsultować się z alergologiem, który przed podjęciem decyzji zleci przeprowadzenie badań. Uwaga: nie należy wierzyć ogłoszeniom, w których hodowcy oferują szczenięta np. nagiego psa meksykańskiego podając argument, że pies bez sierści nie uczula. Jak bowiem wiadomo, to nie sierść jest alergenem, a naskórek.

Nie ma ideału

Naturalnie pojęcie „przyjazny alergikom” nie oznacza, że ryzyko jest całkowicie wyeliminowane. Nie ma bowiem rasy całkowicie hipoalergicznej – na naskórku każdego psa znajdują się alergeny. W przypadku uczulenia zawsze należy zachować środki ostrożności. Przede wszystkim utrzymywać idealną czystość w mieszkaniu, często zmieniać pościel, prać zasłony i firanki. Oczywiście dbać o higienę psa i być w stałym kontakcie z lekarzem alergologiem.

Iwona Czechowska
Sędzia kynologiczny grupy IV FCI

Odpowiedz

  1. Olka

    Kupując swojego maltańczyka hodowca powiedział mi, że to pies z włosami a nie sierścią…a tu proszę, taka niespodzianka 🙂